top of page

Dawstwo szpiku – solidarność, która nie zna granic

8 godzin temu
2 minut(y) czytania

Dawstwo szpiku – solidarność, która nie zna granic

Dla osoby zdrowej to może być tylko decyzja podjęta kiedyś w życiu. Dla pacjenta chorującego na nowotwór krwi może oznaczać szansę na dalsze życie. Przeszczepienie krwiotwórczych komórek macierzystych jest ważną metodą leczenia m.in. niektórych białaczek, chłoniaków, zespołów niewydolności szpiku i wybranych chorób układu odpornościowego. U części pacjentów może stać się szansą na wyleczenie, gdy inne metody leczenia nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Nie każdy chory wymaga przeszczepienia, ale dla tych, którzy go potrzebują, znalezienie odpowiedniego dawcy może mieć kluczowe znaczenie.


Miliony potencjalnych dawców, jedna wspólna idea

Poszukiwanie zgodnego dawcy nie kończy się na granicach państw. Współpracujące ze sobą rejestry krajowe i międzynarodowe umożliwiają wyszukiwanie osób, których cechy zgodności tkankowej HLA odpowiadają potrzebom konkretnego pacjenta. Według danych World Marrow Donor Association światowa baza obejmuje dziesiątki milionów potencjalnych dawców oraz jednostek krwi pępowinowej. To ogromna sieć solidarności, dzięki której pacjent może znaleźć zgodnego dawcę również poza swoim krajem. Mimo jej skali nie dla każdego chorego udaje się znaleźć odpowiednie dopasowanie.


Polska również odgrywa w tej sieci ważną rolę. W 2026 roku liczba aktywnych potencjalnych dawców w naszym kraju przekroczyła 2,5 miliona. Poltransplant podaje, że pod względem wielkości rejestru Polska zajmuje drugie miejsce w Europie i czwarte na świecie.


Rejestr to coś więcej niż liczba

Za każdą pozycją w rejestrze stoi człowiek, który może kiedyś okazać się jedyną szansą dla konkretnego pacjenta. Dlatego tak istotne jest nie tylko istnienie rejestrów, lecz także ich rzetelne prowadzenie, aktualność danych, gotowość potencjalnych dawców do pomocy i sprawna współpraca między ośrodkami.


Fundacja Urszuli Jaworskiej, związana z historią rozwoju dawstwa szpiku w Polsce, doskonale rozumie znaczenie tej idei. Dziś, troszcząc się o naszych dawców, podkreślamy, że dawstwo to nie jednorazowy gest ani statystyka. To solidarność z drugim człowiekiem, którego często nawet nie znamy.


Bo choroba nie zna granic. A szansa na życie nie powinna tych granic mieć nigdy. 



Komentarze


bottom of page