Pobranie szpiku kostnego - prawda i mity
Być może nie raz słyszałeś takie opinie:
...." szpik kostny pobiera się z kręgosłupa",
"to bardzo boli",
"pobranie szpiku to zabieg niebezpieczny i grozi niedowładem kończyn",
"ktoś, kto raz odda szpik, musi go oddawać systematycznie do końca życia",
" na ciele dawcy pozostają brzydkie i wielkie blizny",
"dawca musi długo przebywać w szpitalu"
STOP To nie jest prawda!!!
Jeśli masz jakieś wątpliwości, lub mają je twoi przyjaciele, rodzina,
sąsiedzi-koniecznie przeczytaj ten tekst. I pokaż go swoim znajomym.
Pomóż nam przełamać niewiedzę społeczeństwa na temat oddawania szpiku kostnego.
Zniszczyć mity
i nieprawdziwe opowieści, które nie służą ani chorym ani dawcom!
Musisz wiedzieć, że w sumie, na świecie swój szpik oddawało około
dziesięciu tysięcy dawców nie spokrewnionych i kilkadziesiąt tysięcy dawców
rodzinnych. W tym także malutkie dzieci. (wg. National Marrow Donor Program,
USA)
Niektórzy z nich robili to wielokrotnie. I nie miało to żadnego negatywnego
wpływu na ich życie, zdrowie i na przyszłość. Wielu dawców szpiku również honorowo
oddaje krew.
Są zdrowi i żyją zupełnie normalnie Udało się im przeżyć coś naprawdę niezwykłego.
To właśnie dawcy szpiku uratowali wielu chorych na białaczkę i inne nowotwory
krwi.
Pobranie szpiku jest nieskomplikowanym i bezpiecznym zabiegiem.
Postaramy się krok po kroku opisać wszystko, co czeka każdego dawcę, który zostanie
poproszony o oddanie szpiku.
Prosimy Cię o oddanie szpiku!
Zdecydowałeś się zostać dawcą szpiku kostnego. Już od wielu miesięcy
Twoje dane znajdują się w Rejestrze Dawców. Może nawet już o tym zapomniałeś.
I nagle otrzymujesz informację: "Osoba chora potrzebuje twojej pomocy.
Prosimy Cię o oddanie szpiku."
Gdy minęło pierwsze zaskoczenie i radość, że będziesz mógł komuś
pomóc, pojawia się wiele pytań i niepewności:
Gdzie i kiedy odbędzie się pobranie szpiku?
Jakie badania będę musiał przejść?
Kto się mną w tym czasie zaopiekuje?
Jak długo będę musiał przebywać w szpitalu?
Kto pokryje koszty badań i dojazdu do szpitala?
Czy powinienem się jakoś przygotować do zabiegu?
Jak będzie wyglądało pobranie szpiku?
Musisz mieć tę świadomość, że masz do wyboru dwie metody uzyskania komórek krwiotwórczych,
czyli tych komórek, które zadecydują o przyszłości Twojego biorcy.
Jest to separacja komórek krwiotwórczych z krwi
obwodowej lub pobranie szpiku kostnego z kości biodrowej.
O tym, którą metodą zostaną od Ciebie pozyskane komórki krwiotwórcze decydujesz
Ty sam, w porozumieniu z Rejestrem. Oczywiście istnieją pewne przesłanki co
jest korzystniejsze dla biorcy, pewne sugestie ośrodka transplantacyjnego, ostatecznie
to Ty sam decydujesz o wszystkim. Warto jednak skonsultować z Rejestrem co będzie
bardziej korzystne dla biorcy.
*separacja komórek krwiotwórczych z krwi obwodowej
jest zabiegiem bezinwazyjnym , nie wymaga znieczulenia ogólnego ani dłuższego
pobytu w szpitalu. Komórki krwiotwórcze są pobierane od dawcy przy użyciu urządzenia
zwanego separatorem komórkowym.
Krew dawcy jest pobierana z jednej żyły ( żyła łokciowa) , poza ustrojem mieszana
jest z płynem przeciwkrzepliwym, a następnie izolowane są z niej komórki krwiotwórcze.
Następnie krew pozbawiona tych komórek wraca do dawcy przez drugą żyłę. Aby
jednak doszło do zabiegu separacji, dawca musi przez 5-6 dni przyjmować (w postaci
zastrzyku podskórnego w ramię) lek zwiększający liczbę komórek krwiotwórczych
krążących we krwi obwodowej. Codziennie wykonuje się dawcy badania morfologiczne,
by określić liczbę komórek krwiotwórczych krążących we krwi. Gdy ich liczba
jest odpowiednia, przeprowadza się zabieg a najczęściej dwa zabiegi separacji
( około cztery godziny każdy w ciągu dwóch kolejnych dni).
*zabieg pobrania szpiku kostnego z kości biodrowej, który wykonuje się na sali
operacyjnej, w znieczuleniu ogólnym.
Ty wybrałeś tę drugą metodę, czyli pobranie szpiku podczas zabiegu
operacyjnego.
Również ośrodek transplantacyjny poprosił Cię o oddanie szpiku, a Ty pragniesz
zrobić wszystko, by biorca miał jak największe szanse na przeżycie i powrót
do zdrowia.
Zaczynają się przygotowania!!
Pobranie
szpiku kostnego odbędzie się w jednym ze szpitali lub Klinik, które posiadają
duże doświadczenie w dziedzinie hematologii i transplantacji i w którym wielokrotnie
wykonywano takie zabiegi. Być może ten ośrodek znajduje się poza miejscem Twojego
zamieszkania. Zostaniesz wtedy poproszony o przyjazd do szpitala wskazanego
przez Rejestr. Także on ponosi wszelkie koszty przejazdu dawcy, koszty ubezpieczenia
i ewentualnego pobytu w hotelu.
Kilka tygodni wcześniej.........
Najpierw jednak spotkasz się z Przedstawicielem Rejestru oraz
lekarzem, który będzie pobierał od Ciebie szpik kostny. Lekarz wyjaśni Ci przebieg
całej procedury, przygotowanie do zabiegu, co Cię czeka, wyjaśni jak możesz
się czuć bezpośrednio po zabiegu, jakie mogą wystąpić skutki uboczne znieczulenia
ogólnego i chętnie odpowie na wszystkie twoje pytania. Pobrana zostanie od Ciebie
ponownie krew w celu wykluczenia chorób wirusowych np. HIV, WZW B, cytomegalii
i innych.
Ta rozmowa to także taki mały "test psychologiczny" dla dawcy. I ostatni
moment na konsultacje z samym sobą, rodziną i najbliższymi, czy decyzja o oddaniu
szpiku jest słuszna.
W tym momencie wycofanie się dawcy nie pociągnie za sobą poważnych konsekwencji,
poza tą ,która ma jednak ogromne znaczenie, iż biorca traci szansę na powrót
do zdrowia (a być może i na przeżycie). Znalezienie kolejnego dawcy, może być
trudne albo wręcz niemożliwe.
Jeśli wyraziłeś zgodę na pobranie szpiku, pacjent zostaje poddany procesowi
przygotowania do przeszczepu. Szpik kostny chorego zostaje całkowicie zniszczony,
poprzez napromieniowanie całego ciała i leki cytotoksyczne. Jest to ważne, gdyż
konieczne jest zniszczenie wszystkich komórek nowotworowych biorcy. Od tego
momentu chory jest całkowicie bezbronny i wycofanie się dawcy w tym momencie
oznacza dla pacjenta wyrok śmierci.
Dwa tygodnie wcześniej......
Zostajesz zaproszony do pobliskiej stacji krwiodawstwa, gdzie
pobrana zostanie od Ciebie krew do tzw. autotransfuzji. Dawca oddaje około 450
mililitrów krwi, która zostanie mu ponownie przetoczona, bezpośrednio po zabiegu
pobrania szpiku. Robi się to po to, by uniknąć przetoczenia obcej krwi po oddaniu
szpiku.
Pamiętaj. Idąc do stacji krwiodawstwa by oddać krew zjedz solidne śniadanie.
W ten sposób unikniesz zawrotów głowy i osłabienia.
Dzień wcześniej.....
Dzień przed pobraniem szpiku (ewentualnie w dniu pobrania-to zależy
od zaleceń ośrodka pobierającego) zostajesz przyjęty do szpitala. Trochę dziwne
uczucie. Zdrowy człowiek nagle znajduje się w szpitalu. Ale gdy już zadomowisz
się w przydzielonym Ci pokoiku i gdy będą przy Tobie najbliżsi, to uczucie z
pewnością minie. Warto zabrać ze sobą do szpitala oprócz przyborów toaletowych:
książkę lub gazety (by czas mijał szybciej) dres, wodę mineralną, i cos do zjedzenia
np. wafelki czy biszkopty. Najprawdopodobniej ponownie zostanie powtórzone badanie
krwi, lekarz zbada Twój ogólny stan zdrowia i wykona ekg. Wieczorem, przed zaśnięciem
otrzymasz tabletkę lub zastrzyk, który przyniesie zdrowy, mocny sen.
W dzień poprzedzający pobranie szpiku, proponujemy dietę lekkostrawną, około
18.00 lekką kolację a potem ścisłą dietę.
 |
| filtrowanie szpiku |
Godzina zero...
Pobudka!!!
To już ranek i czas na małą przejażdzkę.
Pielęgniarki zawożą Cię na salę operacyjną. Nie przeraź się. Kręci się w niej
mnóstwo ludzi ubranych w zielone fartuchy lub białe kitle. Ale wszystko po to
, by zapewnić Ci maksimum bezpieczeństwa. Pielęgniarka wkłuwa Ci w dłoń wenflon,
przez który będą podawane lekarstwa. Pojawia się anestezjolog, który nie opuści
Cię już do końca zabiegu. To właśnie anestezjolog zleca pielęgniarkom podanie
środka usypiającego. Nawet nie wiesz kiedy zasypiasz. Czujesz ciężkie powieki,
chcesz coś powiedzieć ale nie masz na to siły i nawet nie wiesz kiedy - zasypiasz.
Co się dzieje, gdy śpisz.....
Po zaśnięciu anestezjolog wkłada Ci do tchawicy rurkę intubacyjną
, przez którą podawany będzie Ci tlen i gazy znieczulające przez cały czas zabiegu.
Zostajesz podłączony do urządzeń, które kontrolują pracę Twojego serca, stopień
natlenienia krwi, ciśnienie tętnicze.
 |
 |
| Pobranie szpiku z kości biodrowej |
Gdy anestezjolog stwierdza, że twoje parametry życiowe są stabilne, zostajesz
położony na brzuchu i rozpoczyna się zabieg pobrania szpiku kostnego.Jest on
pobierany z tylnej, górnej krawędzi kości biodrowej ( trochę ponad pośladkami),
metodą wielokrotnych nakłuć i aspiracji ( czyli odsysania ) szpiku. Szpik pobiera
dwóch lekarzy i dwóch też wlewa go do specjalnego worka. Za każdym razem lekarze
tzw. "przestrzykujący" podają liczbę pobranego szpiku a pielęgniarka
zapisuje pobraną ilość. Nie można przeoczyć nawet jednego mililitra szpiku.
Sam zabieg pobierania trwa około 60-90 minut i pobiera się od dawcy od 1000
do 1500 mililitrów szpiku. Zależy to min. od wagi dawcy i wagi biorcy. Nie można
jednak pobrać więcej, niż 20-25 mililitrów szpiku na kilogram wagi dawcy.
Po pobraniu szpiku, lekarz pokrywa miejsca nakłuć niewielkimi opatrunkami a
następnie dawca ponownie odwracany jest na plecy. Jedyne ślady, jakie pozostają
na twoim ciele to ślady po ukłuciach igły, które całkowicie znikną w ciągu kilku
dni. Anestezjolog powoli przystępuje do wybudzania cię z narkozy.
Powrót....
Nie możesz otworzyć oczu. Słyszysz dziwne dźwięki, ale nie możesz
sobie przypomnieć z czym Ci się one kojarzą. Pływasz.. Ktoś coś do Ciebie mówi!
" Już po wszystkim"!!!. Ale po czym -myślisz???? Otwierasz oczy i
widzisz jaskrawe światło i mnóstwo ludzi. Pierwsza myśl: "Acha, obudziłem
się"!
Wracasz do rzeczywistości. Anestezjolog podaje Ci tlen. Widzisz, że dostajesz
kroplówkę w postaci twojej własnej krwi, którą pobrano Ci dwa tygodnie wcześniej.
Być może jest Ci odrobinę zimno i odczuwasz zawroty głowy. Ale anestezjolog
czuwa, by wszystko wróciło do normy.
I znowu jazda. Jedziesz na szpitalnych łóżku do sali pooperacyjnej. Tam czekasz
dwie-trzy godziny aż w końcu ponownie wracasz do swojego pokoiku.
Tu możesz ponownie spotkać się z rodziną i najbliższymi. Po jakimś czasie masz
dosyć leżenia w łóżku, idziesz do toalety (uwaga na zawroty głowy- najlepiej
pod opieką bliskiej osoby) i generalnie wracasz do rzeczywistości. Od czasu
do czasu zaglądają do Ciebie lekarze i pielęgniarki pytając o samopoczucie.
Późnym popołudniem stajesz się już potwornie głodny: nie krępuj się. Wyciągnij
swoje wafelki czy biszkopty i zjedz tyle, ile potrzebujesz!
Zrezygnuj jednak z potraw ciężkostrawnych, które twoja kochana rodzinka być
może przyniesie do szpitala.
Jeśli Twoje samopoczucie będzie dobre i nie będzie żadnych przeciwskazań
lekarskich, tego samego dnia wieczorem (najpóźniej następnego ranka) cały i
zdrowy wrócisz do domu.
Co dalej???
Przez kilka dni po zabiegu możesz (ale nie musisz) odczuwać lekkie
bóle w miejscu nakłuć. Zażyj paracetamol i odpoczywaj. Większość dawców nie
odczuwa jednak żadnych dolegliwości.
Przez 2-3 dni zrezygnuj z gorących kąpieli w wannie na korzyść prysznica. Nie
zażywaj aspiryny, gdyż hamuje ona funkcje płytek krwi, produktów zawierających
aspirynę oraz ibuprofenu, chyba, że Twój lekarz zaleci inaczej. (to zalecenie
dotyczy także kilku dni przed pobraniem szpiku)
Unikaj także kąpieli w basenie oraz ciężkich prac fizycznych i sportów.
Wypijaj 6-8 szklanek płynów dziennie i przyjmuj żelazo oraz kwas foliowy zgodnie
z zaleceniami Twojego lekarza.
Już po trzech dniach możesz spokojnie wrócić do pracy a twoje parametry hematologiczne
wrócą do normy w ciągu kilku tygodni.
Co się stało ze szpikiem?
Szpik kostny, który został pobrany od Ciebie jest filtrowany dla
oddzielenia drobnych fragmentów kostnych i innych zanieczyszczeń, przepuszcza
się go przez gęste "sito", aby rozbić grudki posklejanych komórek,
a następnie umieszcza się go w pojemniku do przetaczania. Jeśli chory ma inną
grupę krwi niż Ty, to szpik podlega dodatkowemu opracowaniu- usuwa się ze szpiku
krwinki czerwone albo osocze.)
Pobrany szpik musi być podany biorcy jak najszybciej, najlepiej w ciągu 24 godzin
lub powinien zostać zamrożony.
Koniec
I to już koniec. To chyba nie było takie straszne?
Zresztą i tak większość tych wydarzeń najnormalniej w świecie przespałeś.
Ale i tak wielu twoich znajomych i przyjaciół uważa, że jesteś prawdziwym bohaterem.
I mają rację . Jesteś. Cząstkę siebie, bezinteresownie i anonimowo oddałeś innej
osobie.
To jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie mogły Ci się w życiu przytrafić. Jesteśmy
pełni podziwu dla Ciebie. Dla twej odwagi, uczuć i człowieczeństwa.
Jeśli twój biorca przejdzie pomyślnie przez przeszczep szpiku kostnego, po roku
Ty i pacjent będziecie się mogli w końcu zobaczyć i porozmawiać. Ale to nie
jest żaden przymus. Dzieje się tak tylko wtedy, gdy obydwie strony, wyrażą chęć
takiego spotkania.
Epilog
Oni to już przeżyli.
Iwona
- dawczyni szpiku z Fundacji Urszuli Jaworskiej
"Pobranie szpiku kostnego wiąże się dla mnie
tylko z jednym wspomnieniem. Faktem i żalem w zasadzie, że niczego nie pamiętam.
Przyszłam do szpitala w dniu zabiegu i od razu położono mnie do łóżka i nie
pamiętam nawet momentu gdy zasnęłam. Nawet nie wiem, kiedy wkłuto wenflon do
mojej ręki. Mam jakieś mgliste wspomnienia lekarzy i pielęgniarek krzątających
się wokół mnie a potem już tylko sen. Jedyny przykry moment to wybudzanie z
narkozy i wspomnienie wyjmowania rurki intubacyjnej. Reszta, to naprawdę sama
przyjemność. Cztery godziny po pobraniu szpiku już spacerowałam po szpitalnym
korytarzu ( nie mogłam znieść już hałasujących dzieci-nie pozwalały mi spać
a niestety położono mnie na oddziale chirurgii dziecięcej) a wieczorem byłam
już w domu. W końcu spokojny sen we własnym łóżku. A rano zaczęło się zwykłe,
normalne życie.. jak każdego, innego dnia."
Marek - dawca szpiku z Fundacji Urszuli Jaworskiej
Wszystko potoczyło się szybko. Badania lekarskie,
oddanie w dwóch partiach 800 ml krwi, którą przetaczano mi podczas zabiegu i
ogromna życzliwość lekarzy z Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku Kostnego
Śl. A. M. w Katowicach, gdzie na moja prośbę miano, a w konsekwencji dokonano
zabiegu. W szpitalu przebywałem w sumie 7 dni - 3 dni przed i 3 dni po zbiegu.
(obecnie dawca przebywa w szpitalu 1-2 dni) Trudno mi opisać sam zabieg, ponieważ
pobranie szpiku z talerza kości biodrowej przeprowadzono w całkowitym znieczuleniu
i okres od 8 do 11 rano mam wycięty " z życiorysu". Kiedy wybudziłem się z narkozy
ok. godz. 13 zastałem przy moim łóżku żonę i Panią dr Krawczyk, która wraz z
Panem prof. Hołowieckim przeprowadziła zabieg. Może to dziwne ale jednym z pierwszych
zdań jakie powiedziałem było: " ... to już po wszystkim, niemożliwe przecież
dopiero przed chwilą przewieziono mnie na salę operacyjną", ale to prawda. Okres
rekonwalescencji, w trakcie którego przyjmowałem jedynie preparaty witaminowe
trwał u mnie 14 dni, po których wróciłem do swoich zawodowych zajęć. Przypuszczam,
że trwał by on krócej ale lekarze byli zmuszeni pobrać mi ok. 600 ml krwi z
komórkami krwiotwórczymi więcej niż zakładano, gdyż Paweł ( mój biorca ) nieoczekiwanie
przytył kilkanaście kilogramów, a ilość przetoczonej ode mnie krwi musiała być
proporcjonalna do masy ciała Pawła. Przyznam, że prawdziwą radość odczułem dopiero
ok. 2 tygodnie po zabiegu, kiedy dowiedziałem się, że mój szpik przyjął się
u Pawła i od strony medycznej wszystko wskazuje na to, że Paweł będzie żył.
Życzę każdemu przeżycia takiej chwili, którą kiedyś porównałem do odczuć kobiety
po urodzeniu oczekiwanego dziecka."
Przeczytaj także:"Separacja
komórek krwiotwórczych z krwi obwodowej"
Opracowanie: Iwona Świerczek-Bażańska
Konsultacja Medyczna: dr.nauk. med. Jacek Toporski